hilpers


  hilpers > comp.lang.* > comp.lang.c

 #1  
07.03.2010, 07:42
wo3kie
Hej,

Czy pracując w przemyśle, i wiążąc swoją przyszłość z przemysłem a nie
pracą na uczelni,
jest sens robić doktorat?

Jakie jest wasze zdanie i przemyślenia na tej temat?

Lukasz
 #2  
07.03.2010, 09:56
Mario
W dniu 2010-03-07 09:42, wo3kie pisze:
> Hej,
>
> Czy pracując w przemyśle, i wiążąc swoją przyszłość zprzemysłem a nie
> pracą na uczelni,
> jest sens robić doktorat?
>
> Jakie jest wasze zdanie i przemyślenia na tej temat?


Jeśli planujesz być prezesem prywatnej firmy w dziedzinie Hi-Tech to
doktorat robi dobre wrażenie na potencjalnych klientach :)
 #3  
07.03.2010, 10:21
gacek
wo3kie wrote:
> Hej,
>
> Czy pracując w przemyśle, i wiążąc swoją przyszłość z przemysłem a nie
> pracą na uczelni,
> jest sens robić doktorat?
>
> Jakie jest wasze zdanie i przemyślenia na tej temat?


Zależy też kim chcesz być w tym przemyśle. Pośród firm poniżej 50
pracowników doktorat będzie miał znaczenie (w sensie pensji/możliwości
awansu) w niewielkim procencie. Ale jeśli to miałaby być korporacja IT
>500 pracowników, to sytuacja się zmienia.


Mocno też zależy w jakim trybie i ile czasu miałbyś robić doktorat. Jak
miałbyś z powodu łączenia z pracą się przez 6 lat męczyć - mając ciągle
na głowie, że publikacja, że praca, (że rodzina).
Dla osoby pracującej - zamiast od razu formalizować proces - chyba
lepiej niezobowiązująco napisać z potencjalnym promotorem jakieś
publikacje, i jak będziesz miał już jakąś "filadelfię" - to wtedy się w
rok - dwa lata uwinąć z formalnościami na uczelni.



gacek
 #4  
07.03.2010, 11:01
Chevy
Użytkownik "wo3kie" <wo3kie> napisał w wiadomości
news:a244
Hej,

Czy pracując w przemyśle, i wiążąc swoją przyszłość z przemysłem a nie
pracą na uczelni,
jest sens robić doktorat?

Jakie jest wasze zdanie i przemyślenia na tej temat?

tak jak koledzy piszą, jezeli bedziesz prezesem dla samego siebie to
satysfakcje z posiadanego tytulu dr bedziesz mial ty. Ktos pisal wczesniej
ze na stopien naukowy lepiej patrza klienci, nie zgodze sie, stopien mozna
sobie wykupic po 2 mnie denerwuja ludzie co stawiaja przedrostek dr, inz itp
zawsze przed swoim nazwiskiem (taka malostkowosc) sa duzo madrzejsi ludzie i
sie tym nie chwala.
Jak masz czas i pogodzisz praca-dom-uczelnia to rob doktora. Bedziesz mial z
tego satysfakcje i to jest najwazniejsze, pracy czy pomoze ?? Zalezy od
szczescia i znajomosci. Znam doktrow ktorzy od 3 lat ukladaja towar w
markecie w Irlandi i mimo wszystko zarabiaja wiecej niz mogli by w PL. Nie
narzekają zbytnio na to, moga jedynie rpzyznac ze posiadanie doktora do
milionow cie nie doprowadzi, uratuje przed bezrobociem bo robote zawsze
znajdziesz z takim tytulem.
Glownia to olbrzymia satysfakcja.

Pozdro
 #5  
07.03.2010, 18:06
Piotr Wyderski
wo3kie wrote:

> Czy pracując w przemyśle, i wiążąc swoją przyszłość
> z przemysłem a nie pracą na uczelni, jest sens robić doktorat?


Odpowiedz sobie na pytanie, co ma ci dać ten doktorat,
a będziesz wiedział, czy warto go robić. Jeżeli liczysz na
satysfakcję, to zdecydowanie warto. Jeżeli ma pomóc
w awansie w obecnej pracy, to nie warto, bo po pierwsze
to, co potrafisz twoim przełożonym już z grubsza wiadomo;
po drugie faktyczne umiejętności nie są w żaden statystycznie
istotny sposób powiązane z formalnymi deklaracjami (czy to
doktorat, magisterium, czy też choćby certyfikaty); po trzecie
polityka awansowa rzadko chadza ścieżkami logiki. A jeżeli
liczysz na lepszy start w nowej firmie, to tu zaczyna się
rosyjska ruletka, bo dla jednych dzięki temu tytułowi będziesz
cenniejszy, dla innych będziesz overqualified.

> Jakie jest wasze zdanie i przemyślenia na tej temat?


Bardzo sobie cenię studia doktoranckie, bo dzięki nim
miałem okazję nauczyć się wielu bardzo ciekawych rzeczy.
I nie chodzi mi przy tym o to, że na nich lepiej uczyli, lecz
o coś znacznie bardziej prozaicznego: z tego, o co tak
naprawdę chodzi w interesujących mnie dziedzinach
zacząłem zdawać sobie sprawę w okolicach końca
czwartego roku, a studia magisterskie trwają niestety tylko
pięć lat. Doktoranckie skutecznie wydłużają czas efektywnej
nauki zaawansowanych tematów o cztery lata, dodatkowo
pozwalając nabyć umiejętność szybkiego odróżniania
makulatury konferencyjno-publikacyjnej od wartościowych
prac -- gdy sam będziesz miał obowiązek publikowania, to
dopiero wtedy poznasz technologię produkcji tej pierwszej. :-)

Ważne jest przy tym to, by studia doktoranckie robić
mając stałą pracę w przemyśle, bo w przeciwnym razie
po 4+ latach będziesz, jak to ktoś ładnie ujął, miał tytuł,
satysfakcję i status materialny kloszarda. :-)

Piotr Wyderski
 #6  
07.03.2010, 18:13
Piotr Wyderski
gacek wrote:

> Ale jeśli to miałaby być korporacja IT 500 pracowników, to sytuacja się
> zmienia.


Bardzo mocno w to wątpię. Jeżeli okaże się za dobrze
sprawdzać na swoim obecnym stanowisku, to szef zrobi
wszystko, by nie awansował, bo wówczas będzie musiał
go zastąpić kimś gorszym, co wpłynie ujemnie na wyniki
jego zespołu. Wyjść z takiego kręgu można tylko poprzez
zmianę miejsca pracy.

> Mocno też zależy w jakim trybie i ile czasu miałbyś robić doktorat. Jak
> miałbyś z powodu łączenia z pracą się przez 6 lat męczyć - mając ciągle na
> głowie, że publikacja, że praca, (że rodzina).


Na początek proponuję spróbować z satysfakcji ugotować zupę. :-)
Jak się powiedzie, to wówczas można myśleć, co robić dalej.

Pozdrawiam
Piotr Wyderski
 #7  
07.03.2010, 19:51
Maciej Sobczak
On 7 Mar, 09:42, wo3kie <wo3> wrote:

> Czy pracując w przemyśle, i wiążąc swoją przyszłość z przemysłem a nie
> pracą na uczelni,
> jest sens robić doktorat?
>
> Jakie jest wasze zdanie i przemyślenia na tej temat?


A niech tam, napiszę.

Przerwałem swoje studia doktoranckie przed samym końcem, bo
stwierdziłem, że nie są ani konieczne ani wystarczające do
osiągnięcia... no właśnie - czego?

Zastanów się co chciałbyś za ich pomocą osiągnąć.
Wiedzę? Prestiż? Satysfakcję? Wysokie zarobki? Autorytet? <tu wpisz
swój cel>

Wybież swój cel z powyższej listy a potem odpowiedz sobie na dwa
pytania:
- czy wszyscy ludzie, którzy zrobili doktorat, osiągnęli ten cel? (to
jest test na warunek wystarczający, przez zaprzeczenie)
- czy jest ktoś, kto *nie* zrobił doktoratu i osiągnął ten cel? (to
jest test na warunek konieczny, też przez zaprzeczenie)

Otóż przy mojej liście celów okazało się, że są ludzie, którzy zrobili
doktorat i tych celów nie osiągnęli i są też tacy, którzy je osiągnęli
bez doktoratu (często znacznie bardziej spektakularnie).
Ta obserwacja była dla mnie wystarczającym powodem do przerwania
doktoratu w momencie, w którym miałem już prawie napisaną pracę.. Po
prostu nie potrafiłem spojrzeć w lustro i odpowiedzieć sensownie na
pytanie - "dlaczego i po co to robię"?
Jednocześnie nie żałuję, że je zacząłem - bo same studia były dla mnie
ciekawym doświadczeniem.

Mam nadzieję, że chociaż bez konkretów, to ta wypowiedź Ci
trochę pomoże.
 #8  
07.03.2010, 20:01
wo3kie
Hej,

Dzięki bardzo za Wasze odpowiedzi.

Pozdrawiam,
Łukasz
 #9  
08.03.2010, 07:54
Piotr Wyderski
Maciej Sobczak wrote:

> Przerwałem swoje studia doktoranckie przed samym końcem, bo
> stwierdziłem, że nie są ani konieczne ani wystarczające do
> osiągnięcia... no właśnie - czego?


:-)))

Ja zrobiłem dokładnie to samo z dokładnie takich samych przyczyn.

Pozdrawiam
Piotr Wyderski
 #10  
08.03.2010, 08:01
Seweryn Habdank-Wojewódzki
Witam,

> Czy pracując w przemyśle, i wiążąc swoją przyszłość z przemysłem a nie
> pracą na uczelni,
> jest sens robić doktorat?
>
> Jakie jest wasze zdanie i przemyślenia na tej temat?


To zalezy gdzie. W PL spotkalem sie z emocjami zwiazany z faktem, ze
nikt
nie mogl miec tytulu wyzszego niz dyrektor firmy - on byl tym wszech
wiedzacym.

W firmie gdzie pracuje, co roku zbierane sa tytuly Mgr, Mgr + cos oraz
PhD, aby
podkreslic stopien kompetencji w firmie w kierunku teoretycznym. W
kierunku
praktycznym zbierane sa lata doswiadczenia w kontekscie znajomosci
wielu
technologii.

Pozdrawiam,
 #11  
08.03.2010, 09:17
Jedrzej Dudkiewicz
Piotr Wyderski pisze:
> Maciej Sobczak wrote:
>
>> Przerwalem swoje studia doktoranckie przed samym koncem, bo
>> stwierdzilem, ze nie sa ani konieczne ani wystarczajace do
>> osiagniecia... no wlasnie - czego?

>
> :-)))
>
> Ja zrobilem dokladnie to samo z dokladnie takich samych przyczyn.


Pytanie mam, troche z ":)" a troche bez:

Czy magisterka byla do tego konieczna? A matura? I dlaczego?

JD
 #12  
08.03.2010, 09:20
Jedrzej Dudkiewicz
Seweryn Habdank-Wojewódzki pisze:
> Witam,
>> To zalezy gdzie. W PL spotkalem sie z emocjami zwiazany z faktem, ze

> nikt
> nie mogl miec tytulu wyzszego niz dyrektor firmy - on byl tym wszech
> wiedzacym.
>
> W firmie gdzie pracuje, co roku zbierane sa tytuly Mgr, Mgr + cos oraz
> PhD, aby
> podkreslic stopien kompetencji w firmie w kierunku teoretycznym. W
> kierunku
> praktycznym zbierane sa lata doswiadczenia w kontekscie znajomosci
> wielu
> technologii.


Znaczy - podajecie np. "Mamy czternascie tysiecy lat doswiadczenia w
programowaniu w C++!" czy cos takiego? :)

JD

PS. To mi przypomina wspanialy rysunek, na którym byla tablica stojaca
przed jakims miastem, bylo na niej napisane: "Welcome to Somecity!
Population: 450, Elevation: 1250, Established: 1850, Total: 3550" :)
 #13  
08.03.2010, 11:42
profesor_kinbote
> Hej,
>
> Czy pracując w przemyśle, i wiążąc swoją przyszłość z przemysłem a nie
> pracą na uczelni,
> jest sens robić doktorat?
>
> Jakie jest wasze zdanie i przemyślenia na tej temat?
>
> Lukasz


_osobiście_ uważałbym robienie doktoratu za raczej kool'
natomiast większe zastrzeżenia miałbym co do wiązania sie
z przemysłem - ale moze jestem uprzedzony, nie znam
praktyki bo nigdy nie studiowalem informatyki (realia studiów
informatycznych nie są mi znane - studiowałem fizykę) a i przemysł
jest mi obcy (realia przemyslu również nie są mi znane - poza
kilkoma migawkami rodem z koszmaru gdzieś w przelocie)

fir
 #14  
08.03.2010, 11:54
profesor_kinbote
tak ze mozna by powiedzieć -> olej przemysł wstąp do jedi -> zwiąż sie z
demosceną

(choć są momenty że wszystko mnie męczy więc nie moge w zupełności
czystego sumienia cokolwiek polecać - poza pływaniem w rzece)
 #15  
08.03.2010, 12:57
Marcin 'Qrczak' Kowalczyk
On Mar 8, 9:54 am, "Piotr Wyderski"
<piotrwyder> wrote:
> Maciej Sobczak wrote:
> > Przerwa em swoje studia doktoranckie przed samym ko cem, bo
> > stwierdzi em, e nie s ani konieczne ani wystarczaj ce do
> > osi gni cia... no w a nie - czego?

>
> :-)))
>
> Ja zrobi em dok adnie to samo z dok adnie takich samych przyczyn.


A mnie to samo grozi w najbliższym czasie.

Podobne wątki
doktorat

Witam, czy warto wpisywac do cv, ze jest sie uczestnikiem studiow doktoranckich? Bo od dwoch pracodawcow uslyszalam, ze to moze odstraszac. Jak myslicie? Pozdrawiam Deni

Doktorat

Jestem studentem czwartego roku Zarządzania i Marketingu systemem zaocznym. Chciałbym rozpocząć pisanie pracy doktorskiej, aby po skończeniu studiów być o te kilka lat do...

doktorat

Witam, chciałabym zrobić doktorat z psychologii ale zupełnie nie wiem jak do tematu podejść. Pls o sugestie... pozdrawiam, Jana

Doktorat

Witam W związku z tym, że lubię się dokształcać (= uczyć się:), mam do Was kilka pytań nt.: jak wygląda "robienie" doktoratu z nauk (dyscyplin) ekonomicznych: 1) w sposób...


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 23:04. | Privacy Policy