|
#16
|
|
|
|
|
Michal Kawecki <kkwinto> writes:
> Specyfikacja tego malenstwa (patrz post wyzej) wyglada raczej > zachecajaco. Trudno z góry zakladac, ze sa to tylko iluzje. Ale to nie definiuje mechanizmow, ktore sa wykorzystywany. Samo napisanie "AES" itp. nie gwarantuje dokladnie niczego. |
|
|
|
#17
|
|
|
|
|
Dnia Fri, 08 Jan 2010 17:33:54 +0100, MarcinF napisał(a):
> Michal Kawecki wrote: > >> Weź mnie nie osłabiaj. Piszemy na grupie security, jeśli nie zauważyłeś. >> >> A co do meritum pytania - oczywiście, że kłopot. Nigdy nie daję hasła do >> konta administratora userom na ich służbowych notebookach. > > Alez nie chcialem zeby komukolwiek zrobilo sie slabo :) > > Chyba nikt do tej pory nie wspominal ze ta dyskusja dotyczy przypadku > kiedy ktos inny administruje systemem. No dobrze. Weźmy więc przypadek, kiedy wpinasz pena z danymi do obcej maszyny, do której nie znasz hasła administratora. Dasz radę zamontować na niej kontener zaszyfrowany Truecryptem? Nie? No to już wiesz, dlaczego peny szyfrowane sprzętowo są super. > A nawet gdyby to w bezpiecznym centralnie zarzadzanym srodowisku to nie uzytkownik > powinien decydowac o tym jaki nosnik moze podlaczyc, jakie dane skopiowac i co zaszyfrowac itd. A co to ma w ogóle do rzeczy? Załóżmy, że to ja o tym decyduję. W jaki sposób poprawia to używalność sprzętu, do którego obsługi trzeba podać userowi hasło administratora? > Poza tym jak uzytkownik moze skutecznie zabezpieczyc dane przed administratorem > systemu ? :) Większość poważnych rozwiązań szyfrujących opiera się na zasadzie, że poświadczenia dostępu do danych zna tylko ich właściciel. Rola administratora powinna się sprowadzać jedynie do umożliwienia odtworzenia danych z backupu po ich ewentualnej utracie. Nie chciałbym pracować w firmie, gdzie Ty jako administrator mógłbyś wtykać nos w moje poufne pliki... |
|
#18
|
|
|
|
|
Dnia Fri, 08 Jan 2010 19:12:07 +0100, Krzysztof Halasa napisal(a):
> Michal Kawecki <kkwinto> writes: > >> Specyfikacja tego malenstwa (patrz post wyzej) wyglada raczej >> zachecajaco. Trudno z góry zakladac, ze sa to tylko iluzje. > > Ale to nie definiuje mechanizmow, ktore sa wykorzystywany. Samo > napisanie "AES" itp. nie gwarantuje dokladnie niczego. Ale tu nie ma problemu z samym mechanizmem szyfrowania, tylko z weryfikacja wpisanego hasla, która jest wykonywana w pamieci komputera zamiast w USB penie. Co oczywiscie bynajmniej nie umniejsza wagi problemu. "NIST-certified USB Flash drives with hardware encryption cracked Encrypting USB Flash memory from Kingston, SanDisk and Verbatim Kingston, SanDisk and Verbatim all sell quite similar USB Flash drives with AES 256-bit hardware encryption that supposedly meet the highest security standards. This is emphasised by the FIPS 140-2 Level 2 certificate issued by the US National Institute of Standards and Technology (NIST), which validates the USB drives for use with sensitive government data. Security firm SySS, however, has found that despite this it is relatively easy to access the unencrypted data, even without the required password. The USB drives in question encrypt the stored data via the practically uncrackable AES 256-bit hardware encryption system. Therefore, the main point of attack for accessing the plain text data stored on the drive is the password entry mechanism. When analysing the relevant Windows program, the SySS security experts found a rather blatant flaw that has quite obviously slipped through testers' nets. During a successful authorisation procedure the program will, irrespective of the password, always send the same character string to the drive after performing various crypto operations â and this is the case for all USB Flash drives of this type. Cracking the drives is therefore quite simple. The SySS experts wrote a small tool for the active password entry program's RAM which always made sure that the appropriate string was sent to the drive, irrespective of the password entered and as a result gained immediate access to all the data on the drive. The vulnerable devices include the Kingston DataTraveler BlackBox, the SanDisk Cruzer Enterprise FIPS Edition and the Verbatim Corporate Secure FIPS Edition. When notified by SySS about this worst case security scenario, the respective vendors responded quite differently. Kingston started a recall of the affected products; SanDisk and Verbatim issued woolly security bulletins about a "potential vulnerability in the access control application" and provided a software update. When asked by heise Security, Verbatim Europe said that none of the affected drives have been sold in Europe â and that none will be shipped before the hole has been closed. The real question, however, remains unanswered â how could USB Flash drives that exhibit such a serious security hole be given one of the highest certificates for crypto devices? Even more importantly, perhaps â what is the value of a certification that fails to detect such holes?" Zródlo: http://www.h-online.com/security/new...ed-895308.html |
|
#19
|
|
|
|
|
Michal Kawecki <kkwinto> writes:
> Ale tu nie ma problemu z samym mechanizmem szyfrowania, tylko z > weryfikacja wpisanego hasla, która jest wykonywana w pamieci komputera > zamiast w USB penie. Co oczywiscie bynajmniej nie umniejsza wagi > problemu. Problemem jest to, ze pendrive zawiera klucz w dostepnej postaci. > The USB drives in question encrypt the stored data via the practically > uncrackable AES 256-bit hardware encryption system. Therefore, the main > point of attack for accessing the plain text data stored on the drive is > the password entry mechanism. When analysing the relevant Windows > program, the SySS security experts found a rather blatant flaw that has > quite obviously slipped through testers' nets. During a successful > authorisation procedure the program will, irrespective of the password, > always send the same character string to the drive after performing > various crypto operations â and this is the case for all USB Flash > drives of this type. Niestety nie wiem o jaki "character string" chodzi, tu nie ma konkretnych informacji. > Cracking the drives is therefore quite simple. The SySS experts wrote a > small tool for the active password entry program's RAM which always made > sure that the appropriate string was sent to the drive, irrespective of > the password entered and as a result gained immediate access to all the > data on the drive. The vulnerable devices include the Kingston > DataTraveler BlackBox, the SanDisk Cruzer Enterprise FIPS Edition and > the Verbatim Corporate Secure FIPS Edition. Wydaje sie ze tam haslo nie ma w ogole zwiazku z kluczem szyfrujacym. Dziwne rzeczy. "Normalnie" (bez sensu, ale to statystycznie czeste "rozwiazanie") haslo jest wysylane do urzadzenia, i to decyduje czy dac dostep czy tez nie. Zwykle latwe do zlamania, ale nie az tak trywialnie. Sensowny sposob zrobienia takiego pendrive jest taki: user wpisuje haslo, program wysyla je do pendrive, scalak w srodku na podstawie hasla generuje klucz do szyfrowania, ew. robi jakies trywialne testy by stwierdzic czy klucz/haslo sa sensowne, i szyfruje algorytmem uznanym za wzglednie bezpieczny do takich zastosowan (zaden tam tylko AES-256 ani zaden algorytm ze znanymi slabosciami). Jesli user wpisze zle haslo, to byc moze zostanie to wykryte przez test (jesli bedzie mial szczescie). Jesli user wpisze dobre haslo, to wygenerowany klucz bedzie dobry i dostanie dostep. Sa tu jeszcze kwestie ilosci bitow losowych hasla itd, ale to juz nieco inna kategoria problemow niz te opisane. > When notified by SySS about this worst case security scenario, the > respective vendors responded quite differently. Kingston started a > recall of the affected products; SanDisk and Verbatim issued woolly > security bulletins about a "potential vulnerability in the access > control application" and provided a software update. Nie wiem co to ma dac, jesli wystarczy starsza wersja oprogramowania i mamy dostep? Mam wrazenie ze osoba piszaca nie do konca wie o co chodzi. > The real question, however, remains unanswered â how could USB Flash > drives that exhibit such a serious security hole be given one of the > highest certificates for crypto devices? Temu sie akurat tak bardzo bym nie dziwil. > Even more importantly, perhaps > â what is the value of a certification that fails to detect such holes?" To tez zalezy dla kogo ma byc ta wartosc. |
|
#20
|
|
|
|
|
Michal Kawecki wrote:
> Rola administratora powinna się sprowadzać jedynie do umożliwienia a skad user ma miec pewnosc do czego sie sprowadza faktycznie? chodzi mi o to ze jesli komus bardzo zalezy na bezpieczenstwie to nie bedzie korzystal z systemu ktorego nie kontroluje, wiec jaki jest sens uzywania narzedzia do szyfrowania bez praw administratora ? |
|
#21
|
|
|
|
|
Dnia Sun, 10 Jan 2010 22:03:14 +0100, MarcinF napisał(a):
> Michal Kawecki wrote: > >> Rola administratora powinna się sprowadzać jedynie do umożliwienia > > a skad user ma miec pewnosc do czego sie sprowadza faktycznie? > > chodzi mi o to ze jesli komus bardzo zalezy na bezpieczenstwie to nie > bedzie korzystal z systemu ktorego nie kontroluje, wiec jaki jest > sens uzywania narzedzia do szyfrowania bez praw administratora ? Podkręć może jasność wypowiedzi. Chodzi Ci o to, że bez znajomości hasła administratora do firmowego systemu operacyjnego nie będziesz korzystał na nim z szyfrowania danych, bo go nie kontrolujesz? Znaczy, nie ufasz własnemu administratorowi? |
|
#22
|
|
|
|
|
Krzysztof Halasa pisze:
> Marek <marek.grupy> writes: >> I teraz pytanie. Z opisu wynika, ze mam tu sprzetowe szyfrowanie >> zapisywanych danych algorytmem AES 256. Skoro tak byloby to dlaczeog da sie >> to relatywnie latwo zlamac ??? GDzie jest luka ? Bo z komentarzy wnosze, ze >> trueCrypt jest skuteczniejszy... > > Algorytm stosowany przez truecrypt jest jawny. Nie znam go, nie uzywam, > ale domyslam sie, ze klucz jest generowany na podstawie hasla, tzn. to > nie jest tak, ze gotowy klucz jest np. na dysku i tylko haslo jest > sprawdzane przed uzyciem klucza. Oidp wyglada to tak, ze jest jeden klucz w calosci generowany losowo (sluzacy do szyfrowania danych), który jest szyfrowany kluczem generowanym z hasla (dobrze posolongo) i zapisywany z danymi. Dzieki temu mozna haslo zmienic bez potrzeby szyfrowania calosci ponownie. Nie wiem, czy przy pendrive'ach tez, ale czytalem, ze truecrypt mial dosc ciekawe podejscie do kwestii soli - nie zapisywal jej, a zgadywal bruteforcem dzieki czemu sprawdzanie poprawnosci hasla zajmowalo kilka tysiecy cykli "z hasla i soli wygeneruj klucz, odszyfruj blok glówny, sprawdz, czy jest prawidlowy". |
|
#23
|
|
|
|
|
Michal Kawecki wrote:
> Znaczy, nie ufasz własnemu administratorowi? a jest jakis powod z jakiego nalezaloby ufac administratorowi ? nawet jesli przyjmiemy takie hipotetyczne zalozenie swiata w ktorym osobie administratora sie ufa, to dalej zostaje mozliwosc ze ktos nie bedacy administratorem jakos pozyska jego prawa, a dodatkowo im wiecej osob z uprawnieniami administratora to tym wieksze niebezpieczenstwo |
|
#24
|
|
|
|
|
MarcinF pisze:
> Michal Kawecki wrote: > > > Znaczy, nie ufasz własnemu administratorowi? > > a jest jakis powod z jakiego nalezaloby ufac administratorowi ? > > nawet jesli przyjmiemy takie hipotetyczne zalozenie swiata w ktorym > osobie administratora sie ufa, to dalej zostaje mozliwosc ze ktos > nie bedacy administratorem jakos pozyska jego prawa, a dodatkowo > im wiecej osob z uprawnieniami administratora to tym wieksze > niebezpieczenstwo > Używasz systemu operacyjnego, który sam napisałeś i komputera, który sam zrobiłeś, czy ufasz tym kilku tysiącom inżynierów? |
|
#25
|
|
|
|
|
Michoo wrote:
> Używasz systemu operacyjnego, który sam napisałeś i komputera, który sam > zrobiłeś, czy ufasz tym kilku tysiącom inżynierów? moznaby tak filozofowac w nieskonczonosc, ale zaczelo sie od roznic miedzy truecryptem wymagajacym praw administratora, a rozwiazaniem sprzetowym ktore moze tego nie wymagac, a wiec byc wygodniejszym w uzyciu w obu przypadkach korzystanie bez praw administratora niesie ze soba jakies ryzyko, przed ktorym akurat tworcy truecrypta wyraznie ostrzegaja http://www.truecrypt.org/docs/?s=non-admin-users rozumiem tez ze kazdy moze miec inne zdanie, bo bezpieczenstwo to czesto kwestia dosc subiektywna |
|
#26
|
|
|
|
|
MarcinF pisze:
> Michoo wrote: >> moznaby tak filozofowac w nieskonczonosc, ale zaczelo sie od roznic > miedzy truecryptem wymagajacym praw administratora, a rozwiazaniem > sprzetowym ktore moze tego nie wymagac, a wiec byc wygodniejszym w uzyciu > > w obu przypadkach korzystanie bez praw administratora niesie ze soba > jakies ryzyko, przed ktorym akurat tworcy truecrypta wyraznie > ostrzegaja [..] > > rozumiem tez ze kazdy moze miec inne zdanie, bo bezpieczenstwo > to czesto kwestia dosc subiektywna > Nie rozumiesz - twórcy ostrzegają przed sytuacją w której korzystasz z 'jakiegoś' komputera na którym zainstalowany jest TC - mógł on zostać spreparowany przez jego administratora. Natomiast jeżeli mówimy o administratorze w sensie pracownika zajmującego się działaniami administracyjnymi to albo mu ufasz, że NIE będzie Cię sabotował, albo go zwalniasz(lub też nie posiadasz administratora), bo twój komputer może spreparować w ciągu minuty bez znajomości hasła - starczy go odpalić z płyty. |
|
#27
|
|
|
|
|
Michoo <michoo_news> writes:
> Oidp wyglada to tak, ze jest jeden klucz w calosci generowany losowo > (sluzacy do szyfrowania danych), który jest szyfrowany kluczem > generowanym z hasla (dobrze posolongo) i zapisywany z danymi. Dzieki > temu mozna haslo zmienic bez potrzeby szyfrowania calosci ponownie. Zapewne jakos tak jest. > Nie wiem, czy przy pendrive'ach tez Przy akurat tych tak byc nie moze, jesli mozna uzyskac rozszyfrowane dane bez znajomosci (zgadywania itd) hasla - tylko po prostu uzywajac starszej wersji oprogramowania. No chyba ze to oprogramowanie mialo taka wade, ze zamiast dobrze wylosowac klucz do szyfrowania blokowego, zawsze generowalo ten sam. Wtedy poprawienie bledu(?) w sofcie + ponowne "sformatowanie" (czy jak sie to tam nazywaloby) pendrive eliminowaloby problem. Ale czy to tak jest to nie mam pojecia. Obawiam sie ze ten dziennikarz, czy kto to tam byl, takze nie. |
|
|
|
|
| Podobne wątki | |
| "Kancelaria L. Kaczyńskiego zamawia viagrę" podał dziś serwis ONET. Nasuwa się w związku z tym pytanie... "Kancelaria L. Kaczyńskiego zamawia viagrę" podał dziś serwis ONET. Mam w związku z tym pytanie, czy kancelaria prezydenta może kupić za nasze pieniądze co tylko chce??? Nie... |
|
| ostrożnie na Proline Chciałem dać pod rozwagę jakość usług oferowanych przez słynny sklep internetowy Proline. Sprawa dotyczy zakupu UPS-a i kilku akumulatorków. Niby wszystko w porządku (według... |
|
| Reklamacja w Proline Co za kila w tej firmie sie dzieje - LUDZIE. To wola o pomste do nieba - zwrocilem im plyte glowna, ktora posmigala u mnie tydzien. Cezkam juz ponad 3 tygodnie. Dodzwonic... |
|
| proline Witam, Zamówiłem w sklepie internetowym parę komponentów do komputera (zrobiłem to po raz pierwszy). Na stronie [..] jest informacja, że dostawa nastąpi na następny dzień do... |
|
|
Czasy w strefie GMT. Teraz jest 23:12. | Privacy Policy
|