|
#46
|
|
|
|
|
On 8 Maj, 16:52, trython <tryt> wrote:
> > No tak. To, co dla jednego obserwatora jest przyspieszaniem (praca > dodatnia), dla innego będzie hamowaniem (praca ujemna). > Potrafisz wykonać pracę ujemną? Łagiewka wszystkich rozwalił, i na dodatek zgodnie z zasadami. Można zatrzymać nawet lokomotywę praktycznie bezsiłowo na drodze 1m, i mogę spokojnie wystrzelić się z armaty, itp. |
|
|
|
#47
|
|
|
|
|
>On 5 Maj, 13:05, trython <tryt> wrote:
>> J.F. napisał(a): >> > trythonie - policz to wszystko dokladnie, bez uproszczen. >> > To sie naprawde zgadza, inaczej by to 300 lat temu wyrzucili. >> >> > J. >> >> W to akurat nie wątpię. Ale czy jeśli coś zgadza się matematycznie, to >> tym samym musi być zgodne z rzeczywistością ? Spytaj Diraca :-) Akurat to jest nie tylko wniosek z matematyki.. >> Ostatecznie wszystko >> należy zweryfikować doświadczalnie. Gdybym miał takie możliwości, to już >> dawno przeprowadziłbym odpowiedni eksperyment. Wystarczy, że rozpędzę >> jedno ciało do prędkości v metodą bezpośrednią, a drugie ciało, o takiej >> samej masie, "na raty", i następnie sprawdzę efekty jakie pojawią się >> przy zderzeniu. Ciekaw jestem czy Ty lub Fizyk bylibyście skłonni >> postawić wszystkie swoje pieniądze na to, że wynik tego doświadczenia >> będzie zgodny z waszym stanowiskiem. No i czego sie spodziewasz ? Ze jak srut trafi w plasteline i podgrzeje ja o 1K ... to jak to samo obejrzymy z przejezdzajacego pociagu to odczytamy inna zmiane ? J. |
|
#48
|
|
|
|
|
"trython" <trython> napisał w wiadomości
news:n521 > Wyobraźmy sobie trzy układy inercjalne A, B i C poruszające się względem > siebie w tym samym kierunku. Przyjmując za punkt obserwacyjny układ A > (v_a = 0), układ B ma prędkość v_b = v, a układ C prędkość v_c = 2v. W > układzie A mamy spoczywającą kulę bilardową o masie m. Naszym zadaniem > jest "przerzucenie" jej do układu C. Możemy to zrobić na dwa sposoby. > Albo bezpośrednio przerzucić kulę do układu C, nadając jej prędkość 2v, > albo skorzystać z pośrednictwa układu B, czyli najpierw nadać kuli > prędkość v, przekazując ją obserwatorowi B, który następnie wykona > resztę pracy, jeszcze raz przyspieszając ją o wartość v. Zróbmy w miarę dokładne obliczenia. Pozwolisz, że przetłłumaczę Twoje abstrakcyjne układy inercjalne na następującą sytuację: Jest sobie pociąg elektryczny, ograniczony do jednego wagonu z własnym napędem, o masie M=10 ton (10 000 kg). Wagon sunie po idealnym torze, bez tarcia, w próżniowym tunelu (aby nie zaprzątać sobie głowy oporami powietrza), z prędkością v=10 m/s. Wagonik zasilany jest z zewnątrz (z elektrowni stojącej sobie spokojnie na ziemi), aby można było bez żadnych wątpliwości zarejestrować i zbilansować przepływ energii elektrycznej. Zakładamy stuprocentową sprawność silników napędzających wagonik oraz zerowe straty przesyłania prądu. Niemniej - skoro sunie sobie bez tarcia i bez zmiany prędkości, nie zużywa na razie energii elektrycznej. Na peronie obok przejeżdzającego pociągu jest przygotowana proca elektryczna, która może bez strat rozpędzić jakiś niewielki obiekt. Bierzemy kawałek złomu, o masie m=1 kg, będziemy mu nadawać prędkość 2v, czyli 20 m/s. Robimy to na dwa sposoby: I. Rozpędzamy go bezpośrednio do prędkości 20 m/s. Urządzenie rozpędzające obiekt zarejestruje w tym wypadku zużycie 200 J energii elektrycznej. Proszę to zweryfikować. II. Rozpędzamy kawałek złomu na raty. Najpierw do prędkości 10 m/s (z taką prędkością sunie wagonik), ale tak sprytnie, że znajdzie się on w owym sunącym wagoniku. Proca peronowa zużyje 50 J energii elektrycznej - prawda? Druga podobna proca znajduje się w wagonie. Maszynista ładuje ją tym samym kawałkiem złomu, celuje w kierunku jazdy, wyrzuca ją z prędkością 10 m/s. Sprawdza zużycie energii - drugie 50 J, które zostało zassane z zewnętrznej elektrowni. Razem z procą peronową poszło w sumie 100 dżuli, chociaż w momencie wylotu kilogramowy obiekt miał względem ziemi, torów i peronu prędkość 20 m/s. Jest świetnie. Rozpędzanie na raty pozwoliło zaoszczędzić połowę energii. ;-) .. .. .. .. .. .. .. No niestety... Uważne (bardzo uważne!) sprawdzenie szybkościomierza wagonu wykazało nieznaczne zmniejszenie jego prędkości. Kilogramowy kawałek wyrzucony do przodu z prędkością 10 m/s zmniejszył prędkość wagonu o 1/10000 tej prędkości (pamiętajmy, że wagon ma masę 10000 kg), czyli o 1 mm/s. Wydaje się to znikomo mało, ale dla porządku policzmy, o ile zmniejszyła się energia kinetyczna wagonu (liczona względem ziemi): Początkowo wynosiła: E1=mv^2/2=10000kg*(10m/s)^2/2=500000 J Po wystrzeleniu kawałka złomu nieco się zmniejszyła: E2=10000kg*(9.999m/s)^2/2=499900 J Różnica wynosi 100 dżuli. I właśnie tutaj jest owa brakująca do bilansu energia. Aby obie sytuacje z rozpędzaniem kilogramowego kawałka złomu były całkowicie równoważne, należy na zakończenie dwuetapowego strzelania rozpędzić wagonik o ten brakujący milimetr na sekundę, pobierając z elektrowni 100 J energii. Jeśli uważasz, że liczby kłamią, zrób dokładne rachunki na wartościach m, M, v i 2v. Cudów nie ma, są tylko źle robione zaokrąglenia. Inna sprawa, że sam zaokrągliłem tu i ówdzie, ale o 5 milidżuli chyba spierać się nie będziemy? Przyjąłem założenie o zasilaniu wszystkiego ze stojącej na ziemi elektrowni, ale nic nie zmieni przejście na zasilanie z akumulatorów umieszczonych w sunącym wagonie. Nie podoba ci się wagonik i złom? Zróbmy w takim razie doświadczenie z kulami o jednakowych masach m. Jedna z nich jest czerwona - nieruchoma względem wyjściowego układu odniesienia (powiedzmy - ziemskiego gruntu), jest to Czerwony układ odniesienia. Druga - zielona - sunie z prędkością v, a spoczywa w Zielonym układzie odniesienia. Rozpędzamy kulę czerwoną do prędkości 2v, w kierunku ruchu kuli zielonej: I. Najsamprzód jednym celnym strzałem z "gruntu". Zakładając bezstratne przemiany zużyliśmy energię równoważną jej energii kinetycznej: E=m(2v)^2/2=2mv^2. Uwaga - mamy na koniec taką sytuację: kula zielona sunie z prędkością v, czerwona z prędkością 2v. II. Czerwoną kulę rozpędzamy na dwa etapy: w pierwszym do prędkości v, zużywając 1/4 poprzedniej energii, czyli mv^2/2. W efekcie przenieśliśmy ją z układu Czerwonego do Zielonego. Teraz odpychamy je od siebie do prędkości +/- v (względem Zielonego układu odniesienia) w taki sposób, że czerwona osiągnęła prędkość 2v względem układu Czerwonego (ziemi). W takim razie zielona w tym samym układzie zatrzymała się. Zgadza się? Na odepchnięcie się kul od siebie zużyliśmy 2 razy po mv^2/2. Dodajmy początkowe rozpędzenie kuli czerwonej (przerzucenie jej z układu Czerwonego do Zielonego) - mamy już 3/4 energii, którą osiągnęła kula czerwona. Gdzie jest pozostała 1/4? Gołym okiem widać, że pozostał bałagan w układzie. Aby mieć taką samą sytuację jak w doświadczeniu według punktu I., należy jeszcze rozpędzić zieloną kulę do prędkości v. Wkładamy w to brakujące mv^2/2. Zgadza się? |
|
#49
|
|
|
|
|
On Thu, 10 May 2007 13:14:48 +0200, "Slawek [am-pm]"
>[...] Druga podobna proca znajduje się w wagonie. > >No niestety... Uważne (bardzo uważne!) sprawdzenie >szybkościomierza wagonu wykazało nieznaczne zmniejszenie >jego prędkości. Kilogramowy kawałek wyrzucony do przodu >z prędkością 10 m/s zmniejszył prędkość wagonu o 1/10000 >tej prędkości (pamiętajmy, że wagon ma masę 10000 kg), >czyli o 1 mm/s. Wydaje się to znikomo mało, ale dla porządku >policzmy, o ile zmniejszyła się energia kinetyczna wagonu >(liczona względem ziemi): Albo prosciej - guma procy dziala na wagon sila F, zalozmy ze utrzymujemy predkosc, wiec silniki wagonu tez musza dzialac sila F, przy predkosci V, potrzebujac mocy F*V. Taki temat juz zreszta byl. J. |
|
#50
|
|
|
|
|
"J.F." <jfox_xnospamx> napisał w wiadomości news:ijj8
> > Albo prosciej - guma procy dziala na wagon sila F, > zalozmy ze utrzymujemy predkosc, wiec silniki wagonu > tez musza dzialac sila F, przy predkosci V, > potrzebujac mocy F*V. > > Taki temat juz zreszta byl. Może nie identyczny, ale podobny, kilkadziesiąt lat temu na Olimpiadzie Fizycznej. Wygrzebałem go z jakiegoś zakurzonego zbioru. O ile dobrze pamiętam, zadanie wyglądało tak: Leci sobie kulka o masie m, z prędkością v. Uderza w murek, odbija się bez strat. W układzie związanym z ziemią bilans się zgadza. Przed i po zderzeniu kulka ma prędkość v oraz energię mv^2/2. Spójrzmy na to samo z układu związanego z kulką poruszającą się na początku. Najpierw ona w tym układzie stoi, a po zderzeniu nabiera prędkości 2v. Czyli na początku nie miała energii, a po chwili zyskała czterokrotnie większą, niż energia kuli policzona w pierwszym przypadku. Co ciekawsze, nie było żadnego oddziaływania kulki ani Ziemi z poruszającym się układem odniesienia! Proszę wyjaśnić ten tak zwany paradoks... |
|
#51
|
|
|
|
|
Slawek [am-pm] napisał(a):
> > No niestety... Uważne (bardzo uważne!) sprawdzenie > szybkościomierza wagonu wykazało nieznaczne zmniejszenie > jego prędkości. Kilogramowy kawałek wyrzucony do przodu > z prędkością 10 m/s zmniejszył prędkość wagonu o 1/10000 > tej prędkości (pamiętajmy, że wagon ma masę 10000 kg), > czyli o 1 mm/s. Wydaje się to znikomo mało, ale dla porządku > policzmy, o ile zmniejszyła się energia kinetyczna wagonu > (liczona względem ziemi): Właśnie po to, żeby przeciąć tego typu dyskusje i rozważania o tym, o ile zmieni się prędkość wagonu, założyłem, że za każdym razem, gdy wypuszczam jedną kulę w kierunku układu C, to drugą identyczną wypuszczam w kierunku przeciwnym z taką samą prędkością. > Na odepchnięcie się kul od siebie zużyliśmy 2 razy po mv^2/2. > Dodajmy początkowe rozpędzenie kuli czerwonej (przerzucenie > jej z układu Czerwonego do Zielonego) - mamy już 3/4 energii, > którą osiągnęła kula czerwona. Gdzie jest pozostała 1/4? Gołym > okiem widać, że pozostał bałagan w układzie. Aby mieć taką samą > sytuację jak w doświadczeniu według punktu I., należy jeszcze > rozpędzić zieloną kulę do prędkości v. Wkładamy w to brakujące > mv^2/2. > > Zgadza się? > Bądź łaskaw zauważyć, że gdy wypuszczasz pierwszą kulę, to przekazujesz część energii kinetyczej Ziemi. W przypadku metody "na raty" przekazujesz jej energię: (m^2/M)v^2/2. Natomiast w metodzie bezpośredniej będzie to (m/M)*(2v)^2/2. Jeśli zatem uwzględnisz jeszcze energię przekazaną Ziemi, to zużycie prądu wychodzi jednak mniejsze przy rozpędzaniu na raty. trython |
|
#52
|
|
|
|
|
Slawek [am-pm] wrote on 10.05.2007 3:00 pm:
[...] > Proszę wyjaśnić ten tak zwany paradoks... Przepraszam, ale jaki paradoks? .... .... i co niby mam wyjaśniać? |
|
#53
|
|
|
|
|
"Slawek [am-pm]" wrote:
> No niestety... Uważne (bardzo uważne!) sprawdzenie > szybkościomierza wagonu wykazało nieznaczne zmniejszenie > jego prędkości. Chyba ze wstawimy gdzies po drodze zderzak Lagiewki ;-) P,ANMSP krzys |
|
#54
|
|
|
|
|
"Marek J ó zefowski" <marjozef> napisał w wiadomości
news:ozef >> Proszę wyjaśnić ten tak zwany paradoks... > > Przepraszam, ale jaki paradoks? .... > ... i co niby mam wyjaśniać? Łomatko, dlaczego poczułeś się wezwany do tablicy? A gdy czasami jesteś naprawdę potrzebny, to Ciebie nie ma. ;-) |
|
#55
|
|
|
|
|
"trython" <trython> napisał w wiadomości
news:7ff1 > > Bądź łaskaw zauważyć, że gdy wypuszczasz pierwszą kulę, to przekazujesz część energii kinetyczej Ziemi. W przypadku metody "na > raty" przekazujesz jej energię: (m^2/M)v^2/2. Natomiast w metodzie bezpośredniej będzie to (m/M)*(2v)^2/2. Jeśli zatem uwzględnisz > jeszcze energię przekazaną Ziemi, to zużycie prądu wychodzi jednak mniejsze przy rozpędzaniu na raty. Ponownie zachęcam do samodzielnego wykonania obliczeń oraz odrobiny namyślunku. W powyższym ustępie robisz kolejne błędy. Jeśli stoisz twardo na Ziemi i wypuszczasz niemal dowolną (powiedzmy - nie za dużą) kulę z niemal dowolną (powiedzmy - nie za dużą) prędkością, nie przekazujesz jej praktycznie żadnej energii kinetycznej. Jestem czasami niecierpliwy, wykonam za Ciebie pewne obliczenia. Strzelamy kulą o masie m z Ziemi o masie M, nadając jej prędkość v. Jeśli uznamy, że zasada zachowania pędu pozostaje w mocy, Ziemia uzyska prędkość V względem początkowego układu odniesienia: V=v*m/M - to znaczy znikomo małą prędkość (akurat w kierunku przeciwnym do kierunku ruchu kuli, ale jeśli chodzi o energie kinetyczne, kierunek nie ma znaczenia). Energia kuli: e=mv^2/2 Energia Ziemi: E=MV^2/2 Po podstawieniu wyznaczonej prędkości: E=M*(v*m/M)^2/2=m^2*v^2/(2*M) Policzmy, jak się ma energia Ziemi względem energii kulki: E/e = (m^2*v^2/(2*M)) / (mv^2/2) E/e = m/M albo inaczej: E = e * m/M Pisząc wprost, Ziemia uzyskała skromną część energii kinetycznej wystrzelonej kuli, w proporcji ilorazu masy kuli do masy Ziemi. Przypuśćmy, że masa kuli wynosi 1 kg. Pamiętasz przypadkiem, jaka jest masa ziemi? Ja nie pamiętałem, zajrzałem do Wikipedii: około 6 * 10^24 kg. A zatem Ziemia zyskała nieco ponad jedną miliardową jednej miliardowej jednej stutysięcznej energii kinetycznej kuli. Niemal absolutne zero. To oczywiście w tym przypadku. W innym może się zdarzyć, że ta sama zmiana prędkości Ziemi wiąże się z transferem gigantycznych ilości energii. Ale nigdzie nie ma cudów dotyczących (nie)zachowania energii, w dowolnej jej postaci. |
|
|
|
| Podobne wątki | |
| 3 uklady inercjalne Studiujac teorie wzglednosci (STW) nie spotkalem przykladu z trzema ukladami inercyjnymi. Chodzi mi o wlasciwa interpretacje dylatacji czasow w tych ukladach. Mamy zatem dwie... |
|
| Podstawowy wrór teorii kinetycznej gazów - pytanie Interesuje mnie wyprowadzenie podstawowego wzoru teorii kinetycznej gazów dla kuli. Ma ktoś może coś takiego. Mam także pytanie odnośnie czy da się określić jaki kształt... |
|
| Stare źródła energii (było: nowe zrodla energii) "J.F." <jfox_xnospamx> napisał w wiadomości news:qa3f Jesteś jeszcze gdzieś blisko? No to pojedźmy z tymi samochodami kawałek dalej. Trzepaliśmy piankę na temat napędu... |
|
| Układy inercjalne we Wszechwiecie Witam wszystkich, ostatnio troche czytam o ukladach inercjalnych. czy ktos moze zna przyklady ukladow inercjalnych spotykanych we wszechswiecie? chodziloby mi o jakies... |
|
|
Czasy w strefie GMT. Teraz jest 22:54. | Privacy Policy
|