hilpers


  hilpers > sci.* > sci.fizyka

 #1  
02.10.2005, 12:33
psubrat
Witam.

Oswiadczenie:
Pytam jak dziecko, wiec prosze o nieruganie mnie za nieuctwo.
Poza tym zastrzegam sobie prawo do niezrozumienia odpowiedzi
bez podania przyczyn.



Nie znam sie na mikroswiecie - czytalem raczej popularnonaukowe
opracowania dotyczace teorii kwantowej i innych teorii.

Kwestia jest taka:
Wyobrazmy sobie dwa elektrony istniejace samotnie. Zadnych innych.
Tylko te dwa.
Oddzialywuja miedzy soba przesylajac miedzy soba fotony.


Poniewaz lataja miedzy nimi fotony to elektrony "przyspieszaja".
Oddzialywanie miedzy nimi jest jakby bezczasowe, bo dla
fotonu czas nie plynie.
Zdarzenie "przyspieszenia" jest zatem jakby jednoczesne.
Po prostu wymiana "potwierdzen".
Teraz przestrzen. Poniewaz mamy wszechswiat w ktorym sa tylko
te dwa elektrony, to przestrzen jest zredukowana do
jednowymiarowej - odleglosci miedzy nimi.
Zmienia sie ona, bo elektrony "przyspieszaja".

Odleglosc polega glownie na "opoznieniu" wymiany potwierdzen,
ze ten drugi jest tam i "odpycha" i "zmianie sily oddzialywania".

No ale wymiana jest niby bezczasowa.
Czy fotony oddzialywania czekaja, az dotrze ten poprzedni,
czy tez elektron wysyla kolejno nowe fotony nie czekajac
az poprzednie dojda?

-----------------------------------------------------
Teraz problem drugi.
Istnieje cale mnostwo elektronow i nie tylko. Poza tym nie tylko fotony,
ale grawitacja itp.

No mamy taki stan, ze KAZDE DWA elektrony (i nie tylko) oddzialywuja
w ten sposob jak wyzej opisalem.
Niewazne, ze elektron zamkniety jest w ciemnej lodowce,
gdzie jest prawie zero absolutne. Zarowno lodowka, jak i galaktyka w
Andromedzie skladaja sie z oddzialujacych czastek.

Nie ma tez w tej lodowce pola elektrycznego. Ale to nie znaczy, ze
nic z tym elektronem nie oddzialywuje. Oddzialywuje kazdy jeden w
wszechswiecie! Tyle ze ktos zrobil tak, zeby sie to idealnie
rownowazylo. A wiec lodowka wcale nie jest taka ciemna, jak sie wydawalo!
Do elektronu w niej zamknietego dochodzi mnostwo "potwierdzen".

Abstrahuje od relacji w jakis sposob oddzialywuje.
Czy to jest opisane jakims sinusem, linia prosta czy parabola.

Wydawaloby sie, ze oddzialywania sa szeregowalne, ze nie moga sie
wykonywac dwa oddzialywania na raz.

Kolejnosc tych potwierdzen? Niby zalezy od "polozenia w przestrzeni" tej
drugiej oddzialujacej czastki.

Ale nie wnikajac w kolejnosc: wyobrazam to sobie jak rzucanie moneta i
przesuwanie w lewo lub prawo, w zaleznosci od wyniku.

Pytania:
Jak sie ma czas, jaki znamy, do tego, jaka jest przestrzenna
odleglosc miedzy czastkami? W koncu czas jaki uplynal
miedzy wyemitowaniem fotonu w galaktyce Andromedy
a wpadnieciem do mojego oka mozna zredukowac do zera.
Jakies dwie czastki po prostu miedzy soba oddzialywaly!

No i dlaczego odleglosci sa ze soba powiazane?
Dlaczego zmieniajac odleglosc miedzy dwoma czastkami trzeba
uzupelniac odleglosci miedzy tymi czastkami a calym wszechswiatem?

Dlaczego sa trzy wymiary?


pozdrawiam
PB
 #2  
02.10.2005, 17:23
Estel
Bez jakis dluzszych przemyslen to moge tylko powiedziec, ze z tego co wiem
to jest 11 wymiarow a nie 3 :)
 #3  
02.10.2005, 18:08
Stanislaw Sidor
Newsuser "Estel" <estel> wrote ...
> Bez jakis dluzszych przemyslen to moge tylko powiedziec, ze z tego co
> wiem to jest 11 wymiarow a nie 3 :)


Najpierw znajdz ten ... czwarty :)
 #4  
02.10.2005, 18:15
Estel
> Najpierw znajdz ten ... czwarty :)

No z tego co wiem to niektórzy czas nazywają 4 wymiarem :)
 #5  
02.10.2005, 18:38
Stanislaw Sidor
Newsuser "Estel" <estel> wrote ...
>
>> Najpierw znajdz ten ... czwarty :)

>
> No z tego co wiem to niektórzy czas nazywają 4 wymiarem :)


Ano "nazywaja" :))
Ja tez ponazywam kolejne 21 wymiarow i co? Zaczna istniec? :)
 #6  
02.10.2005, 18:52
Estel
> Ja tez ponazywam kolejne 21 wymiarow i co? Zaczna istniec? :)

Ale czas ma to do siebie że jednak istnieje :)
 #7  
02.10.2005, 18:56
Stanislaw Sidor
Newsuser "Estel" <estel> wrote ...
>
>> Ja tez ponazywam kolejne 21 wymiarow i co? Zaczna istniec? :)

>
> Ale czas ma to do siebie że jednak istnieje :)


Ale czy to jest wymiar?
W OTW jest, ale OTW to jest model - jak kazdy inny, podobnie jak ten 11-o
wymiarowy.
Percepowac mozemy jedynie trzy wymiary i cos, co nazywamy czasem. Tyle nasze
zmysly.
 #8  
02.10.2005, 19:41
Estel
W pełni sie z Tobą zgadzam :)
 #9  
03.10.2005, 05:00
Wladyslaw Los
In article <dhojm0$h5d$1>,
psubrat <psu_brat> wrote:

> Witam.
>
> Oswiadczenie:
> Pytam jak dziecko, wiec prosze o nieruganie mnie za nieuctwo.
> Poza tym zastrzegam sobie prawo do niezrozumienia odpowiedzi
> bez podania przyczyn.
>>

> Nie znam sie na mikroswiecie - czytalem raczej popularnonaukowe
> opracowania dotyczace teorii kwantowej i innych teorii.
>
> Kwestia jest taka:
> Wyobrazmy sobie dwa elektrony istniejace samotnie. Zadnych innych.
> Tylko te dwa.
> Oddzialywuja miedzy soba przesylajac miedzy soba fotony.


> -----------------------------------------------------
> Teraz problem drugi.
> Istnieje cale mnostwo elektronow i nie tylko. Poza tym nie tylko fotony,
> ale grawitacja itp.
>


[...]

>
> Pytania:
> Jak sie ma czas, jaki znamy, do tego, jaka jest przestrzenna
> odleglosc miedzy czastkami? W koncu czas jaki uplynal
> miedzy wyemitowaniem fotonu w galaktyce Andromedy
> a wpadnieciem do mojego oka mozna zredukowac do zera.
> Jakies dwie czastki po prostu miedzy soba oddzialywaly!
>
> No i dlaczego odleglosci sa ze soba powiazane?
> Dlaczego zmieniajac odleglosc miedzy dwoma czastkami trzeba
> uzupelniac odleglosci miedzy tymi czastkami a calym wszechswiatem?
>
> Dlaczego sa trzy wymiary?


To twoja s-f, więc tlko ty sam sobie możesz ją rozwinąć.

Łosoś
 #10  
03.10.2005, 08:26
psubrat
Wladyslaw Los wrote:
> To twoja s-f, więc tlko ty sam sobie możesz ją rozwinąć.
> Łosoś



Dzieki za komentarz.
Skoro popelniam podstawowy blad, to mi go wytknij,
a nie uzywaj przenosni. Co Ci szkodzi?

Koncepcje metafizyczne budowy swiata polegajace na wycieciu
takiego bytu jak przestrzen i zwrocenie uwagi na
bezposrednie relacje miedzy obiektami bez uzycia tejze przestrzeni
znane sa miedzy innymi od Leibniza i Whiteheada.
Mnie akurat takie myslenie sie podoba.
A jak jest naprawde, nie wiem.

PB
 #11  
03.10.2005, 14:26
Wladyslaw Los
In article <dhqpii$96a$1>,
psubrat <psu_brat> wrote:

> Wladyslaw Los wrote:
> > To twoja s-f, więc tlko ty sam sobie możesz ją rozwinąć.
> > Łosoś
>> Dzieki za komentarz.

> Skoro popelniam podstawowy blad, to mi go wytknij,
> a nie uzywaj przenosni. Co Ci szkodzi?


> > Wyobrazmy sobie dwa elektrony istniejace samotnie. Zadnych innych.
> > Tylko te dwa.


Rozumiem, że zgodnie z tym pomysłem istniałyby dwa i tylko dwa elektrony
i nie istniałyby żadne inne cząstki elementarne. Zastanów się, czy to
możliwe-- czy to jest w ogóle sensowne założenie z punktu widzenia
fizyki.


> > Oddzialywuja miedzy soba przesylajac miedzy soba fotony.


Skąd się biorą te fotony?

To na razie. Reszta twoich spekulacji jest równie mętna i fantastyczna.

>
> Koncepcje metafizyczne budowy swiata polegajace na wycieciu
> takiego bytu jak przestrzen


A cóż to miałoby znaczyć?

> i zwrocenie uwagi na
> bezposrednie relacje miedzy obiektami bez uzycia tejze przestrzeni
> znane sa miedzy innymi od Leibniza i Whiteheada.


Powoływanie się na Leibniza i Whiteheada nic tu ci nie pomoże.
Przewracaliby się w grobie słysząc o "wycubnaniu takiego bytu jak
przestrzeń".

Władysław
 #12  
04.10.2005, 17:40
ksRobak
"psubrat" <psu_brat>
news:h5d1

> Witam.
> [...]
> Dlaczego sa trzy wymiary?
>
> pozdrawiam
> PB


Witam!
Trzy wymiary? hę???
No pomyślmy:
1-szy wymiar to długość
2-gi wymiar to powierzchnia
3-ci wymiar to objętość
Dlaczego są trzy? hehe
bo więcej nie ma wymiarów geo-metrycznych.
Są za to wymiary fizyczne mające wpływ na geometrię obiektów
na przykład grawitacja, ciepło, ciśnienie, siła itp. :-)
pozdrawiam,
Edward Robak*
 #13  
05.10.2005, 20:47
psubrat
Wladyslaw Los wrote:

>>>Wyobrazmy sobie dwa elektrony istniejace samotnie. Zadnych innych.
>>>Tylko te dwa.

>
> Rozumiem, że zgodnie z tym pomysłem istniałyby dwa i tylko dwa elektrony
> i nie istniałyby żadne inne cząstki elementarne. Zastanów się, czy to
> możliwe-- czy to jest w ogóle sensowne założenie z punktu widzenia
> fizyki.


powtorze: "Wyobrazmy sobie..."
ekperymenty myslowe chyba jeszcze nie sa zabronione? :-)



>>>Oddzialywuja miedzy soba przesylajac miedzy soba fotony.

>
> Skąd się biorą te fotony?


to samo pytanie postawil ojciec Feynmana swojemu synowi.
Czytalem o tym w:

http://portalwiedzy.onet.pl/12461,86...iblioteka.html


> To na razie. Reszta twoich spekulacji jest równie mętna i fantastyczna.


nie przecze.


>>Koncepcje metafizyczne budowy swiata polegajace na wycieciu
>>takiego bytu jak przestrzen



> A cóż to miałoby znaczyć?


definicja przestrzeni: zbior punktow spelniajacych jakies warunki.

np przestrzen metryczna to zbior punktow z tym, ze:

1. dla kazdej pary punktow zdefiniowana jest nieujemna liczba
|d| = a(x,y) (nazywana ogolnie odlegloscia).

2. a(x,y) = a(y,x)

3. a(x,z) <= a(x, y) + a(y,z)

czyli przestrzen jako taka jest tworem wtornym wzgledem relacji miedzy
elementami tej przestrzeni.
fakt, ze jakis punkt "nalezy do niej" spelniony jest, jesli
zachodza okreslone relacje miedzy nim, a kazdym innym elementem tej
przestrzeni.

tak wiec przestrzen mozna zredukowac do nazwy "bytu zbiorowego"
czyli zbioru punktow, dla ktorych zachodzi to i to.
oczywiscie zaraz uslysze, ze byt zbiorowy tak okreslony JEST bytem.
jego istotne skladniki to elementy i relacje.




>>i zwrocenie uwagi na
>>bezposrednie relacje miedzy obiektami bez uzycia tejze przestrzeni
>>znane sa miedzy innymi od Leibniza i Whiteheada.
>> Powoływanie się na Leibniza i Whiteheada nic tu ci nie pomoże.

> Przewracaliby się w grobie słysząc o "wycubnaniu takiego bytu jak
> przestrzeń".


Leibniz ponoc strasznie pozarl sie z Newtonem, bo Newton
zalozyl swoja absolutna przestrzen, a Liebnizowi sie to nie podobalo.
Zreszta ja tam nie wiem...
Niech ktos postronny rozsadzi.

> Władysław


PB
 #14  
06.10.2005, 05:34
Wladyslaw Los
In article <di1dma$14f$1>,
psubrat <psu_brat> wrote:

> Wladyslaw Los wrote:
>
> >>>Wyobrazmy sobie dwa elektrony istniejace samotnie. Zadnych innych.
> >>>Tylko te dwa.

> >
> > Rozumiem, że zgodnie z tym pomysłem istniałyby dwa i tylko dwa elektrony
> > i nie istniałyby żadne inne cząstki elementarne. Zastanów się, czy to
> > możliwe-- czy to jest w ogóle sensowne założenie z punktu widzenia
> > fizyki.

>
> powtorze: "Wyobrazmy sobie..."
> ekperymenty myslowe chyba jeszcze nie sa zabronione? :-)


Chyba nie rozumiesz na czym polega eksperyment myślowy. W każdym razie w
takim eksperymencie nie można zakładać bezsensownych warunków.
>>
> >>>Oddzialywuja miedzy soba przesylajac miedzy soba fotony.

> >
> > Skąd się biorą te fotony?

>
> to samo pytanie postawil ojciec Feynmana swojemu synowi.
> Czytalem o tym w:
>
> [..]


Przeczytałem. Zadał zupełnie inne pytanie.


[..]
>
> 3. a(x,z) <= a(x, y) + a(y,z)
>
> czyli przestrzen jako taka jest tworem wtornym wzgledem relacji miedzy
> elementami tej przestrzeni.
> fakt, ze jakis punkt "nalezy do niej" spelniony jest, jesli
> zachodza okreslone relacje miedzy nim, a kazdym innym elementem tej
> przestrzeni.
>
> tak wiec przestrzen mozna zredukowac do nazwy "bytu zbiorowego"


Chcesz _coś_ zredukować do _nazwy_ czegoś innego? Czyżby chodziło Ci o
semiotykę? ;-)

> czyli zbioru punktow, dla ktorych zachodzi to i to.


O co chodzi z tą redukcją? Przed chwilą zdefiniowałeś przestrzeń jako
zbiór punktów wraz z relacami. Teraz chcesz natomiast redukować ją do
zbioru punktów wraz z relcajmi. Jaka to redukcja? Redukujesz to samo do
tego samego?

> oczywiscie zaraz uslysze, ze byt zbiorowy tak okreslony JEST bytem.


Może usłyszysz coś takiego, ale nie ode mnie. Ja tej opowieści o bytach
nie rozumiem.

Władysław
Podobne wątki
Pytanie do Fizyków z zacięciem matematycznym.

Początek układu współrzędnych O(0, 0, 0). Współrzędne punktu A(x1, y1, z1). Kwadrat długości wektora: OA^2 = x1^2 + y1^2 + z1^2. Czy to jest prawdą tylko w prostokątnym...

Energia--pytanie do fizyków

Re: Energia--pytanie do fizyków Autor: robakks Data: 25.09.06, 07:29 [..] -------------------------------------------------------------------------------- sennajawa...

pytanie chyba do fizykow

Witam. Oswiadczenie: Pytam jak dziecko, wiec prosze o nieruganie mnie za nieuctwo. Poza tym zastrzegam sobie prawo do niezrozumienia odpowiedzi bez podania przyczyn. Nie...

pytanie do fizyków

Czy może ktoś obliczyć ile będzie warzyć człowiek przypuśćmy na księżycu jeśli wprawimy księżyc w większe obroty niż są obecnie o100 obrotów.Jeśli przyjmiemy że człowiek stoi...


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 23:09. | Privacy Policy