|
#31
|
|
|
|
|
cbnet pisze:
> To był "test" na poziom twojej empatii. nie zapominaj, że to "test" na poziom deklarowanej "empatii". > Moim zdaniem osoby skrajnie niezdolne do empatii stawiają > siebie w ocenach tej sprawy na straconej pozycji. w jakim sensie "straconej"? > To nie jest teoria. > W ocenie tej sprawy potraktuj Agatę jak jedną ze swych córek, > a jej rodziców - jak siebie samego, i będzie OK. wytłumacz mi, czemu mam oceniać sytuację? i z jakiej perspektywy? > To co robisz teraz to ocenianie innych przez pryzmat zasad, > których IMHO sam byś nie zaakceptował w podobnej sytuacji. skąd to sobie wykoncypowałeś. > Np rozgrzeszasz nękanie Agaty przez oszołomów z krk. skąd to sobie wykoncypowałeś. > Wątpię, abyś zaakceptował bardzo daleką posuniętą ingerencję > osób z zewnątrz wobec własnej córki, jeśliby postawić ją na > miejscu Agaty. napisałem to. to sprawa prywatna i żadnym kolorowym nic do tego. czytałeś to, czy zobaczyłeś "tren R" i od razu odpisałeś? |
|
|
|
#32
|
|
|
|
|
cbnet pisze:
> Nazwałbym to raczej próbami "stopowania w podśmierdywaniu", > jeśli już. > Poza tym to ty wprowadziłeś "kwiecistą" konwencję do naszych > polemik - ciągle o tym zapominasz. zechcesz zrobić wysiłek i wskazać mi ten kwiecisty moment? > A tak na serio: ścieranie się skrajnych poglądów jest cenne > nieporównanie bardziej dla tych, którzy mają wątpliwości IMHO, > niż dla bezpośrednio zaangażowanych w ścieranie. można się skrajnie różnić i skrajnie ścierać ale imho twoja konwencja często jest monotonnie agresywna i nic w tym w zasadzie cennego nie ma, choć pewne aspekty twojego stylu, zgadzam się, są trudnym orzechem do zgryzienia dla coponiektórych > Przede wszystkim dlatego to robię. > Mam nadzieję, że ty choć trochę także. ;) raczej nie, ja sobie tu po prostu jestem, bez żadnych edukacyjnych ciągot społecznych :) |
|
#33
|
|
|
|
|
"straconej pozycji" w sensie "na gruncie patogennym".
Mniemanologia to bardzo często czynnik patologenny - zwracano na to uwagę już w PRLu. Tego o co pytasz nie czytałem, bo nigdzie tego nie zauważyłem. Podaj jakiś namiar. Inny przykład: czy zaakceptowałbyś odmowę wykonania zaplanowanego zabiegu, gdyby wahanie córki było spowodowane dopuszczeniem do niej "gładkiego na buzi" księżula bredzącego np o [hipotetyzuję] ciąży jako "owocu miłości" chłopaka Agaty do niej, którego nie może "zabić" jeśli także kocha tego chłopaka? Zaakceptowałbyś to w tego typu sytuacji? |
|
#34
|
|
|
|
|
Nie zachcę bardziej od ciebie. :)
Ponieważ dotyczy to twoich postów, więc nie widzę powodu dla którego miałbym cię wyręczać. Ta "konwencja" to taka ~zabawa. Boli cię kiedy "badam" twoje kalectwo [przy okazji]? W takim razie nie powinieneś z nim się przede mną odkrywać. To chyba logiczne... przynajmniej dla mnie. :) |
|
#35
|
|
|
|
|
cbnet pisze:
> "straconej pozycji" w sensie "na gruncie patogennym". > Mniemanologia to bardzo często czynnik patologenny - zwracano > na to uwagę już w PRLu. > > Tego o co pytasz nie czytałem, bo nigdzie tego nie zauważyłem. > Podaj jakiś namiar. "poza tym, stawiasz te sprawy tak kontrastowo, że aż jakoś niewiarygodnie. ani czarni, ani zieloni, ani różowi na spółę z tęczowymi nie mają tu nic do gadania. jest to kwestia stricte prywatna." kilka postów wcześniej. > > Inny przykład: czy zaakceptowałbyś odmowę wykonania zaplanowanego > zabiegu, gdyby wahanie córki było spowodowane dopuszczeniem > do niej "gładkiego na buzi" księżula bredzącego np o [hipotetyzuję] > ciąży jako "owocu miłości" chłopaka Agaty do niej, którego nie może > "zabić" jeśli także kocha tego chłopaka? > > Zaakceptowałbyś to w tego typu sytuacji? ta konkretna sytuacja podpada pod mój powyższy cytat. jest to sprawa prywatna. koniec i kropka. |
|
#36
|
|
|
|
|
cbnet pisze:
> Nie zachcę bardziej od ciebie. :) > Ponieważ dotyczy to twoich postów, więc nie widzę powodu > dla którego miałbym cię wyręczać. powód jest prosty. skoro coś tam twierdzisz (rym do: pierdzisz) to udowodnij to. w przeciwnym wypadku twoje twierdzenie, zamienia się dokładnie w rymowankę. > Ta "konwencja" to taka ~zabawa. to ja zabieram swoje laleczki. > Boli cię kiedy "badam" twoje kalectwo [przy okazji]? > W takim razie nie powinieneś z nim się przede mną odkrywać. > To chyba logiczne... przynajmniej dla mnie. :) ba! chciałbyś być diagnostą! |
|
#37
|
|
|
|
|
Tak o tym napisałeś jakbyś "ogłosił" to zanim zapytałem. ;)
Pytałem czy gdyby wbrew twojej woli doszło do bardzo głębokiej ingerencji kogoś z zewnątrz, to czy zaakceptowałbyś wyindukowane dzięki temu wahanie dziewczyny oraz w konsekwencji: odmowę wykonania zaplanowanego zabiegu aborcji, na którą była zdecydowana przed taką ingerencją. Trochę to trudne [jak mniemam] dla ciebie do wyobrażenia sobie, ale zastanów się nad tym _oraz nad innymi okolicznościami_ sprawy Agaty tak jakby była to twoja własna córka - tylko o to mi tu chodzi. |
|
#38
|
|
|
|
|
cbnet pisze:
> Trochę to trudne [jak mniemam] dla ciebie do wyobrażenia sobie, no to spadaj :) |
|
#39
|
|
|
|
|
Kiedy nie chce mi się tego "udowadniać"... :)
zwłaszcza komuś kto _w takim stopniu jak ty_ nie kontroluje swoich własnych popędów, choć nigdy się do tego nie przyzna. W tym sensie jesteś nie lepszy od XLi. No niestety. Powaga. BTW "mądrej głowie dość dwie słowie". Z moich doświadczeń wynika, że tobie zwykle nie wystarcza nawet setka. No niestety. Powaga. Dlatego lepiej będzie jak sam zbadasz tą kwestię. Powaga, i powaga, że powaga. ;) |
|
#40
|
|
|
|
|
Przyłazisz, polegasz i dajesz: "spadaj".
I co ja mam o tobie ~myśleć... Kwę-kwę? |
|
#41
|
|
|
|
|
cbnet pisze:
> W tym sensie jesteś nie lepszy od XLi. lepszy.. gorszy... to jest właśnie powód rozmaitych wojen > BTW "mądrej głowie dość dwie słowie". > > Z moich doświadczeń wynika, że tobie zwykle nie wystarcza > nawet setka. tysiąc głupich słów też by było mało :) > Dlatego lepiej będzie jak sam zbadasz tą kwestię. > Powaga, i powaga, że powaga. ;) jakiś czas temu chciałem zobaczyć, kto kogo epatował. fakt. znalazłem katobydło. |
|
#42
|
|
|
|
|
cbnet pisze:
> Przyłazisz, polegasz i dajesz: "spadaj". > > I co ja mam o tobie ~myśleć... Kwę-kwę? na tobie polegać to jak na zawiszy! zawsze to samo :) |
|
#43
|
|
|
|
|
Przyzwyczajaj się.
Powaga. ;) |
|
#44
|
|
|
|
|
OK, rzekłeś.
Zatem sprawdzam... |
|
#45
|
|
|
|
|
Zanim padło moje "kato-bydło" wprowadziłeś w dyskusji ze mną
następujące etykietki (chronologicznie): "bydlęta": news:g07p5p$o3a$3 "skurwysynami": news:g07ruj$t3h$1 "zachowania bydlęce": news:g07sqi$rvp$1 "skurwysyna": news:g07tgk$sr3$1 Najlepsze zostawiam na koniec. :) Twój "błyskotliwy", "powalający na łopatki" pseudo-argument w odpowiedzi na mój post: news:g07pck$o3a$4 Notabene "argument" godny _wyłącznie_ psa IMHO. :) Jak widać zatem moja _ogólna_, nie dedykowana specjalnie/tylko tobie etykietka "kato-bydło" to jedynie "skromne podsumowanie" m.in. twoich [i notabene nie tylko twoich] "kwiecistych" popisów w dyskusjach z moim udziałem [nasuwających skojarzenia ala "budka z piwem"], sprowadzających rozmowę do poziomu, który ewidentnie lubisz najbardziej, co faktycznie, jeszcze wyraźniej widać w następnych twoich bardziej otwartych i dość licznych odpowiedziach [porażających równie wielką klasą?] na moje dalsze posty. Tyle mogę tu przedstawić. Ciekawe, że wolisz nie uwzględniać chronologicznego "bilansu" stricte _personalnych_ epitetów jakie padały w naszych późniejszych wymianach. Czyżby w twoim oglądzie wyglądał ch*wo dla ciebie? Powaga? Powaga, że powaga? No co ty? ;) No to by było chyba "trochę" żałosne... jak zwykle. |
|
|
|
|
| Podobne wątki | |
| sprawa ZGWAŁCENIA Agaty Jeszcze raz, bo widzę, że np dla Ducha raz to za mało. ;) W sprawie ciężarnej 14-latki, we wczesnej fazie doniesień medialnych pojawił się watek zgwałcenia. Ktoś wobec... |
|
| Sprawa "zgwalconej" Agaty inny punkt widzenia. Troche za ostro, ale porusza wiele innych aspektow sprawy (aspekt ojca i dziadka). W przeciwienstwie np. do Millera ktory rozwiazaniem sprawy widzial... |
|
| Sprawa Agaty - epilog [..] |
|
| Agaty - jednostki Witam gorąco (aż za) ;-) Przeglądałem sobie ficzersy nowego InCopy i zaciekawiło mnie "Ulepszenie redaktorskie" w postaci wprowadzenia do programu obsługi jednostek miary o... |
|
|
Czasy w strefie GMT. Teraz jest 10:35. | Privacy Policy
|