hilpers


  hilpers > sci.* > sci.psychologia

 #31  
13.04.2008, 21:26
Ikselka
Dnia Sun, 13 Apr 2008 21:48:53 +0200, Pe-Korn napisał(a):

[..]
> twojej!
> I na dodatek ciagle odwracasz kota ogonem i nawet tutaj twierdzisz ze jestes
> szykanowana przez nasze posty.
> Daczego tak strasznie EGOISTYCZNIE roztkiwiasz sie nad sama sobą i swoim
> losem a nie nad innymi?
> I dlaczego twoja milosc do corki tak nagle przeszla w nienawisc, ze az
> nazywasz ją CHAMEM?
> Powiinas natychmiast odwiedzic dobrego psychologa.
>
> Pe-Korn


100 % racji. PK, jestem Twoją fanką :-)
 #32  
13.04.2008, 21:34
Kalinka
>chciałam dobrze, przykro mi.., ale nikogo to nie obchodzi..

Siostra!! Jeśli już napisałś na tę grupę to coś musiało w Tobie pęknąć.
Wiesz jakie błedy popełniłaś? Naprawiaj je. Może czas zmienić światopoglad o
sobie i o życiu.

Kalinka
 #33  
13.04.2008, 22:59
Ikselka
Dnia Sun, 13 Apr 2008 23:34:37 +0200, Kalinka napisał(a):

> światopoglad o sobie


Barrrrrrrrrrrrrrdzo, barrrrrdzo ciekawe, hie hie hie ;-PPP
 #34  
13.04.2008, 23:35
Fragile
On 12 Kwi, 17:55, siostra <jadwiga> wrote:
> Bardzo mi cieżko, trudno pisać,chce mi sie wyc z ..rozpaczy, mam jedną
> córke, wyjeżdża z moją kochana wnuczka we wtorek za granice( po 3tyg
> pobycie- horror), poniżeniu mnie, wiecznych pretensji nie wiadomo o
> co,poświęciłam dla niej wszystko, nawet życie osobiste, jestem niczym,
> ciągle mało, mało i kasa i kasa.. od całej rodziny, kto nie da, -
> zły,dziecko(2 lata) traktuje jak zło konieczne, nie mogę na to patrzeć
> ani moja 80 letnia mama, też ponizana..szkoda slów, nie mam
> córki..,ale kocham wnuczke i ona mnie..długo jej nie zobacze..
>

On 13 Kwi, 16:02, siostra <jadwiga> wrote:
>
> NIe ma w moim życiu uśmiechu, na marzenia też mnie nie stać, po toby
> moja córka miała mieszkanie, wzięłam do siebie 2 80 -cio latki,, mame
> i jej siostre, opiekuję się nimi, nie mam czasu dla siebie, bo muszę
> jeszcze pracować, nie każdy ma prawo do konfortu psychicznego, ja nie...
>

Wydaje mi sie, ze blad popelnilas w momencie, kiedy przestalas miec
_szacunek do samej siebie_.
Jesli czlowiek siebie nie szanuje i nie kocha, nie otrzyma szacunku i
milosci od innych.
"Poświęciłam dla niej wszystko, nawet życie osobiste", "po to by moja
córka miała mieszkanie, wzięłam do siebie 2 80 -cio latki, mame i jej
siostre, opiekuję się nimi, nie mam czasu dla siebie, bo muszę jeszcze
pracować" - z tych (i nnych) zdan wynika, ze nie myslalas o sobie. I
to byl blad... Nie mozna kosztem swoich sil, zdrowia, kosztem braku
odpoczynku uszczesliwiac innych. Nie mozna zatracac swojej godnosci.
Jestes takim samym czlowiekiem jak Twoja corka. Nie jestes gorsza, a
ona nie jest lepsza. Jestescie rowne. Zaslugujesz na tyle samo
szczescia, co kazdy czlowiek, i "grzeszysz" nie szanujac siebie,
pozbawiajac sie marzen i usmiechu. Jestem przekonana, ze w chwili, w
ktorej zaczelabys siebie szanowac, otrzymalabys szacunek od innych.
Jestem przekonana, ze w chwili, w ktorej pokazalabys swiatu, ze Ty
tez, jak kazdy czlowiek, zaslugujesz na szacunek, odpoczynek, usmiech,
orzymalabys ku temu okazje. Zacznij siebie szanowac kobieto. Na to
nigdy nie jest za pozno.
 #35  
14.04.2008, 05:54
Pe-Korn
Użytkownik "Fragile"

>Wydaje mi sie, ze blad popelnilas w momencie, kiedy przestalas miec
>_szacunek do samej siebie_.
>Jesli czlowiek siebie nie szanuje i nie kocha, nie otrzyma szacunku i
>milosci od innych.


To ja bym prosil o rozjasnienie co znaczy wg ciebie "szacunek do samej
siebie" oraz dalej "jesli czlowiek siebie nie szanuje i nie kocha".
Po prostu nie wiem co masz na mysli. Ukonkretnij to.

Pe-Korn
 #36  
14.04.2008, 06:00
Hanka
On 13 Kwi, 11:10, "Fryderyk Niemociński"

<patrole_patr> wrote:
> Hanka <coldplay> napisał(a):
>
> > Potem zas sprobuj wrocic do siebie sprzed lat.
> > Do swoich marzen, planow, usmiechow.

>
> Nie ma powrotu w czasie.


Tak, jasne, jednak mozna przeciez wracac do niezrealizowanych planow,
niespelnionych w mlodosci marzen.

> Możliwe jest natomiast określenie swoich obecnych
> możliwości i aspiracji.


Do tego jednak potrzebna jest rzetelna ocena Minionego, chocby po to,
zeby nie podjac, po raz kolejny, nietrafnych decyzji.
 #37  
14.04.2008, 06:51
tren R
On 12 Kwi, 17:55, siostra <jadwiga> wrote:

>poświęciłam dla niej wszystko, nawet życie osobiste,


no to masz odpowiedź
 #38  
14.04.2008, 06:56
Fryderyk Niemociński
Hanka <coldplay.pl> napisał(a):

> On 13 Kwi, 11:10, "Fryderyk Niemoci=F1ski"
>
> <patrole_patr> wrote:
> > Hanka <coldplay> napisa=B3(a):
> >
> > > Potem zas sprobuj wrocic do siebie sprzed lat.
> > > Do swoich marzen, planow, usmiechow.

> >
> > Nie ma powrotu w czasie.

>
> Tak, jasne, jednak mozna przeciez wracac do niezrealizowanych planow,
> niespelnionych w mlodosci marzen.

Czas zabiera siły witalne i zdrowie. Stanowi otchłań, w której zaginęły
bezpowrotnie niewykorzystane szanse, choćby na zbudowanie
satysfakcjonujących więzi z ludźmi. Pozostają podsumowania i doraźne środki
zaradcze.:( To jedna z twarzy bliższej czy dalszej starości, zresztą bardzo
częsta.
> > Mo=BFliwe jest natomiast okre=B6lenie swoich obecnych
> > mo=BFliwo=B6ci i aspiracji.

>
> Do tego jednak potrzebna jest rzetelna ocena Minionego, chocby po to,
> zeby nie podjac, po raz kolejny, nietrafnych decyzji.

Z tym należy się zgodzić.
 #39  
14.04.2008, 06:56
tren R
On 13 Kwi, 14:40, "Pe-Korn" <o> wrote:

> > Strasznie Cię tutaj gonią do jakichś analiz przeszłości i odnalezienia
> > swoich win. Nie za bardzo wiem po co. Zwłaszcza, że sądzę, że nie ma
> > Twojej winy, cała rodzina, wszyscy, którzy oddziaływali na Twoje dziecko
> > stworzyli ją taką jaka jest. I nie sztuka znaleźć winnego, sztuka
> > przebaczyć, uratować co jest do uratowania i nauczyć się z tym żyć.

>
> Jest odwrotnie. To "siostra" przedstawia sie tu nam jako zupelnie bez winy..
> Caly swiat jest winien, ona nie. To sie nazywa "diabelska spowiedz", czyli
> spowiadanie sie z cudzych win.


to się nazywa tendencja samoobronna związana z błędem atrybucji :)
przypisywanie odpowiedzialności za sukces sobie, a za porażki
otoczeniu.
 #40  
14.04.2008, 08:10
Duch
"Kalinka" <canaria0> wrote in message
news:tc21

Zgadzam sie,
nie mozna za bardzo sie dla dziecka posiecac,
kosztem siebie, bo mozna stworzyc egoiste.

To tylko tak ogolnie bo jak jest w rzeczywistosci - trudno rzec.
Duch
 #41  
14.04.2008, 08:12
Duch
"siostra" <jadwigabas> wrote in message
news:c006

Witam,
jak tak piszesz,
to jedno mi sie nasówa (w kontekscie tej ucieczki na dyskoteke):
Co z ojcem?
Czesto mamy nie potrafia urzymac odpowiedniej dyscypliny w domu.
Duch
 #42  
14.04.2008, 08:29
Vilar
> Wychuchana wydmuchana jedynaczka?

Sky nie przesadzaj, ja jestem wychuchaną i rozpuszczoną jak dziadowski bicz
jedynaczką, a przy tym porządnym i normalnym człowiekiem.

Wsadzanie wszystkiego do jednego worka i działanie według 'sprawdzonych
recept' jest samo w sobie błedem.

M.
 #43  
14.04.2008, 09:03
Kalinka
> Barrrrrrrrrrrrrrdzo, barrrrrdzo ciekawe, hie hie hie ;-PPP
>


;P chciałam mądrze i się rozpędziłam. HI HI
 #44  
14.04.2008, 09:18
ostryga
Użytkownik "siostra" <jadwigabas> napisał w wiadomości
news:23fe
On 13 Kwi, 14:40, "Pe-Korn" <o> wrote:

>A co Ty o mnie wiesz?, wyciągasz psychologiczne wnioski,nie widząc
>sedna sprawy...


No bo jak można całościowo ocenić i w pełni zinterpretowac sytuację
przedstawianą na grupie dyskusyjnej w internecie w paru postach? :) Naprawdę
niewiele tu o sobie wiemy.
Co do twojego problemu - czy próbowałaś otwarcie ale spokojnie powiedziec
córce o swoich odczuciach?
Jeszcze jedno zwróciło moją uwagę - wspomniałaś, że widzisz, że córka źle
traktuje twoją wnuczkę.
Uważam, że w tym wypadku warto się wtrącić i zwrócić na to córce uwagę.
pozdrawiam,
o.
 #45  
14.04.2008, 09:41
Ikselka
Dnia Mon, 14 Apr 2008 11:03:28 +0200, Kalinka napisał(a):

>> Barrrrrrrrrrrrrrdzo, barrrrrdzo ciekawe, hie hie hie ;-PPP
>>

>
> ;P chciałam mądrze i się rozpędziłam. HI HI


No pewnie, że się rozpędziłaś; światopogląd o sobie to mam prawo mieć tylko
JA, XL (bo jakże ktoś tak wspaniały może mieć o sobie inny pogląd, niż
"świato"?) ;-PPP

Podobne wątki
[wAw] 1kontrapas wreszcie się urodził :)))

Śmiem zakomunikować, Po ponad 3 latach - dziecko się wreszcie urodziło - ma długość kilkaset metrów, o wagę lepiej nie pytać. Olek jako ojciec tego tworu doczekał się więc...

Urodził mi się syn

Dzisiaj o 14.30 w Sandomierzu urodził mi się syn, jeszcze jestem w szoku, nadam mu imię Błażej pozdrowienia Arek Sandomierz posiadana niedawno CBR600F (PC19).

Kradziez rowerow na chama

Czesc, Moze ktos sie chetnie podzieli swoimi przezyciami dotyczacymi kradziezy roweru podczas obecnosci wlasciciela, badz innymi niezbyt milymi perypetiami, bo nie wiem...

[OT] Dziś urodziła mi się córeczka!


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 22:53. | Privacy Policy