|
|
||||||
|
#1
|
|
|
|
|
Chyba wsiąkłam w powieści historyczne równo. Teraz Bunsch
przeniósł mnie w czasy podbojów Aleksandra Wielkiego. Przyznać jednak muszę, że nie zrobił tego z taką lekkością i swobodą, z jaką odbierałam odwiedziny w Polsce Piastów, ale po kolei. Rzecz dzieje się od momentu objęcia przez Aleksandra rządów po zamordowanym ojcu aż do morderstwa Parmieniona właśnie. Morderstwa zleconego przez Aleksandra, właściwie kary za... no, to już pozostawiam historykom. Jak dla mnie po prostu za typowy konflikt pomiędzy młodym władcą, który miał wizję, siebie i swojego państwa, oraz starego, doświadczonego wodza, który w tej wizji nie moze się odnaleźć, nie widzi w świcie Aleksandra dla siebie miejsca. Co więcej, wszystko wygląda tak, jakby jego rady i doświadczenie całego życia było w ogóle zbędne i bez sensu - Aleksander działa niemal spontanicznie, ryzykując co tylko sie da i - ciągle wygrywa. A że taka sytuacja aż prosi się o konfrontację, no to takowa następuje. Poniekąd. Parmenion jej nie przeżywa. Jak już wspomniałam nie czytało mi się tego tak dobrze, jak powieści piastowskich. Dlaczego - w sumie nie wiem. Może brakło mi tych fikcyjnych bohaterów, takich maluczkich, którzy całej historii dodają smaczku i po prostu życia. Może czasy troche takie, co mnie nie bardzo ruszają, do Greków nabożeństwa nigdy nie miałam. Może tło autorowi nie leżało, za bardzo starał się być wierny historii (gdybam, nie wiem, na ile to wszystko jest prawdą historyczną). Jedno wiem - trochę mnie to wszystko znudziło. K. Bunsch - Parmienion. Wydawnictwa ani roku nie pomnę, książkę już oddałam ;) |
|
|
|
#2
|
|
|
|
|
Użytkownik "Shilo" <shiloCUT_THIS> > Jak już wspomniałam
nie czytało mi się tego tak dobrze, jak > powieści piastowskich. Dlaczego - w sumie nie wiem. Może brakło mi > tych fikcyjnych bohaterów, takich maluczkich, którzy całej historii > dodają smaczku i po prostu życia. Może czasy troche takie, co mnie nie > bardzo ruszają, do Greków nabożeństwa nigdy nie miałam. Może tło > autorowi nie leżało, za bardzo starał się być wierny historii (gdybam, > nie wiem, na ile to wszystko jest prawdą historyczną). Jedno wiem - > trochę mnie to wszystko znudziło. > > K. Bunsch - Parmienion. Wydawnictwa ani roku nie pomnę, książkę już > oddałam ;) No w kazdym razie ze 30 lat minęło od wydania. Jeżeli nie więcej. centurion |
|
|
| Podobne wątki | |
| Karol Bunsch - warto czytac? Przyznam, ze nie znam ksiazek Karola Bunscha i nie wiem o nich nic poza tym, ze sa historyczne :-) Napiszcie czy warto czytac? I ewentualnie ktore szczegolnie? Pozdrawiam! |
|
| [przeczytane] K. Bunsch - "Wawelskie wzgórze", "Wywołańcy", "Przełom" Ostatnia część (w sensie tematycznym) powieści Piastowskich Bunscha dzieje się za czasów Władysława (czy też po Bunschowemu Włodzisława) Łokietka, a więc koniec rozbicia... |
|
| [przeczytane] K. Bunsch - "Dzikowy skarb" i "Ojciec i syn" Tak jakoś na fala wątku o powieściach historycznych zaniosła mnie w bibliotece na półkę z Bunschem. Wcześniej nie czytałam, broniłam się rękami i nogami, nie mam pojęcia... |
|
| przeczytane? Obok listy książek do przeczytania, która powstaje w dużej mierze dzięki Wam, powinnam chyba robic listy książek przeczytanych, bo w moim mózgu historia i tytuł, że już nie... |
|
|
Czasy w strefie GMT. Teraz jest 23:40. | Privacy Policy
|