|
|
||||||
|
#1
|
|
|
|
|
Ostatnia część (w sensie tematycznym) powieści Piastowskich
Bunscha dzieje się za czasów Władysława (czy też po Bunschowemu Włodzisława) Łokietka, a więc koniec rozbicia dzielnicowego i początek (powiedzmy) Krzyżackich kłopotów. Wcześniej czytałam tylko pierwszą, Mieszkowo - Chrobrzaną część, reszta z powodu braków poczeka sobie jeszcze. Jako, ze poszczególne części tworzą pod względem fabuły oraz występujących bohaterów zamknięte całości na takich skokach niewiele się podejrzewam traci. Ale do rzeczy. Jak zawsze obok bohaterów historycznych (Łokieć i z nim związani możni Polscy, choćby krakowski biskup Muskata) przewijają się postacie całkowicie fikcyjne. Na tyle, na ile Bunscha poznałam, to są to w dalszym ciągu postacie jeśli nie tragiczne, to przynajmniej takie, którym los delikatnie mówiąc nie sprzyja. W tej części są to niewiadomego pochodzenia młodzian, urodny i postawny, Krzych, który zaplątał sobie życie z powodów sercowych: zakochał się jak się okazuje z wzajemnością w Hannie, córce kasztelania Melsztyńskiego Jaśka Leliwy, prawej ręki Łokietka. Jednak Krzych zaplątany jest w jakieś ciemne historie, które kryją Duszka i Terka, jego opiekunowie, kryjący jego pochodzenie zarówno przed nim samym, jak i przed innymi oraz jak się okaże przed sobą nawzajem również. Zamieszanie z poplątaniem równe, ród swój Krzych zmienia niemal jak rękawiczki. Jego losy przeplatają sie z życiem kilku innych osób, m.in. Ostróżki, chłystka (najpierw), który z biegiem kartek wyrasta na niezłą wyrękę Łokcia. Ostróżka żyje chęcią zemsty, głównie na Muskacie, za spalenie jego rodziny. W sumie trochę przypomina Zbrozłę, który tak jak on służył temu, kto sprzyjał jego zamiarom. Acz Ostróżka aż tak niezależny nie jest. W jego niedoli towarzyszy mu Braciszek, który bywał braciszkiem zakonnym, potem zakon opuścił i żyje po swojemu, zgodnie z własnym rozumieniem Bożych przykazań. Tutaj też ciśnie się na pamięć postać Zyńki, Bożego człowieka wyrzuconego za nawias społeczny. Dalej jest jeszcze Radocha, pierwotnie zbój, chłop z pochodzenia, który za zasługi w walce z Krzyżakami dosłużył się pasa rycerskiego. Co więcej kocha się w Kundzi, późniejszej żonie Krzycha i dla niej to by nie wiem, co. Schematów już znanych jest więcej, ot, chociażby Nozderka, taki tutejszy.... no i macie, już zapomniałam jego imienia. Ten służka Dzika, co to się potem nieco rozzuchwalił... Teraz trochę marudzenia. Bo Bunschowe pióro jakby straciło. To znaczy czyta się to w dalszym ciągu dobrze, ale... O ile w pierwszych powieściach Bunsch trzymał się zasady no happy endings, to tutaj tak fajnie już nie jest. Losy Krzycha wydają się jakby zbyt zagmatwane, zbyt wydumane, zbiegi okoliczności występują w ilościach zastanawiających. W dodatku na końcu, po wszystkim (coby nie spojlować cicho sza po czym) nie umiera! A to takie fajne było, że Dzik czy Krzesz żyli i kończyli tragicznie ;> Mówiąc całkiem poważnie brakuje tu takiej jakieś świeżości. Raz, ze wałkowane te same schematy, dwa, że bohaterowie nie są już taką grubą i soczystą kreską malowani. Coś ucieka. Ot choćby to, że mimo całego tragizmu postaci nad losem Krzycha i jego bliskich ani jedna łezka nie kapnęła, co przy Dziku i Krzeszu owszem miejsce miało. Teraz pozostał jakiś taki niedosyt... Karol Bunsch, "Wawelskie wzgórze", "Wywołańcy", "Przełom", Wydawnictwo Literackie, wydania stare ;) |
|
|
|
#2
|
|
|
|
|
On Fri, 16 Dec 2005 21:26:35 +0100, Shilo wrote:
|
|
|
| Podobne wątki | |
| [przeczytane] K. Bunsch - "Parmenion" Chyba wsiąkłam w powieści historyczne równo. Teraz Bunsch przeniósł mnie w czasy podbojów Aleksandra Wielkiego. Przyznać jednak muszę, że nie zrobił tego z taką lekkością i... |
|
| [Przeczytane] Przełęcz, Osada, Kir Bułyczow Już od wielu lat nie sięgałem po powieści tego znanego autora, miałem bowiem w pamięci niesmak po jego bardzo łagodnej twórczości w okresie radzieckim. Ale jak długo można... |
|
| [przeczytane] K. Bunsch - "Dzikowy skarb" i "Ojciec i syn" Tak jakoś na fala wątku o powieściach historycznych zaniosła mnie w bibliotece na półkę z Bunschem. Wcześniej nie czytałam, broniłam się rękami i nogami, nie mam pojęcia... |
|
| przeładowanie okna wywołującego W jaki sposób po kliknięciu na Flasha zmienić stronę wyświetlającą Flasha. Podaję kod: <param name=movie value="http://www.aaaaa.pl/komis.swf" onclick="javascript:... |
|
|
Czasy w strefie GMT. Teraz jest 23:11. | Privacy Policy
|